Kryptowaluty w świetle prawa

Kryptowaluty w świetle legalności prawa

Komisja Nadzoru Finansowego oraz Narodowy Bank Polski podjęły działania dotyczące weryfikacji legalności działania giełd kryptowalutowych, zarejestrowanych w Polsce. O czym świadczą powyższe działania jednostek nadzoru nad rynkiem pieniężnym? Czy oznaczają one, że podmioty, których zakres usług dotyczy obrotu krypowalutami, prowadzą nielegalną działalność w zakresie świadczenia usług płatniczych bez wymaganych uprawnień?

Kryptowalutyfot. Yurius – Fotolia.com

Z informacji medialnych wynika, że kolejne podmioty zajmujące się pośrednictwem w obrocie wirtualną walutą wpisywane są na listę ostrzeżeń. Dodatkowo KNF zawiadamia właściwą rzeczowo prokuraturę okręgową o możliwości popełnienia przestępstw przez te podmioty, wskazując możliwość naruszenia art. 150 ustawy o usługach płatniczych. Z treści tego uregulowania wynika, że brak uprawnienia do działania na rynku płatniczym stanowi czyn karalny, za który grozi kara grzywny do 5 mln zł albo kara pozbawienia wolności do lat 2 lub obie te kary łącznie. Ta sama kara grozi również za posługiwanie się i używanie bez uprawnienia w wykonywanej działalności takich pojęć jak: „usługi płatnicze”, „wydawanie pieniądza elektronicznego”, „instytucja płatnicza”, „biuro usług płatniczych”, „instytucja pieniądza elektronicznego” albo „oddział zagranicznej instytucji płatniczej”.

Aby odpowiedzieć na powyższe, należy jednoznacznie stwierdzić, iż w Polsce nie ma zakazu prowadzenia działalności, w zakres której wchodzą usługi pośrednictwa w obrocie krypowalutami. Można jednoznacznie wskazać, iż obrót wirtualnymi walutami (np. litecoin, ether, bitcoin) nie stanowi naruszenia prawa krajowego ani wspólnotowego. Naruszeniem prawa nie jest również posiadanie takich walut, czy też zawieranie transakcji ich zakupu i sprzedaży.

Model biznesowy podmiotów, działających na rynku jako giełdy krypotowalutowe, opiera się na współpracy z instytucjami finansowymi, które są nadzorowane przez KNF. Działalność podmiotów, będących wirtualnymi giełdami, jest zarejestrowana, często w formie spółek kapitałowych, wpisanych do KRS. Z wydanych indywidualnych interpretacji podatkowych, wnioskować można, iż podmioty te posiadają również otwarte obowiązki podatkowe, gdyż zwracają się do Ministra Finansów o wydanie interpretacji, niewątpliwie mających na celu rzetelność rozliczeń danin publicznych. W ramach zgłoszonego przedmiotu działalności, giełdy deklarują przeważnie PKD z zakresu pozostałego pośrednictwa pieniężnego (64.19.Z) oraz pozostałej finansowej działalności usługowej, gdzie indziej niesklasyfikowanej, z wyłączeniem ubezpieczeń i funduszów emerytalnych (64.99 Z).

Gdzie więc tkwi problem? Aby odpowiedzieć na to pytanie, niewątpliwie należy wskazać, że lokowanie środków pieniężnych w cyfrową formę wirtualnej waluty, jakiej nie emituje bank centralny, stanowi inwestycję o pewnym poziomie ryzyka. Ryzyko to dotyczy m.in. niemożności zapewnienia przez organy państwowe bezpieczeństwa w obrocie, braku gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego czy też wysokiej zmienności i wahań cen. W tym miejscu jednak wskazać trzeba, że poziom tego ryzyka wynika również z braku precyzyjnych unormowań prawnych, jakie dotyczą tego segmentu usług, świadczonych przez polskie, legalnie działające podmioty gospodarcze.

Zgodnie z treścią art. 6 ustawy o usługach płatniczych giełdy krypotowalutowe nie podlegają regulacjom w zakresie określonym przedmiotową ustawą. Świadczone przez nie usługi nie wpisują się również w regulacje ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Niewątpliwie popularność kryptowalut stanowić może bardzo konkurencyjny produkt dla banków. Ich samo istnienie może spowodować niekorzystne skutki, mające bezpośrednie odniesienie na poziom zyskowności całego sektora bankowego na świecie. Stąd też może pojawić się wątpliwość, czy podmioty działające na rynku wirtualnej waluty, otrzymają od instytucji państwowych wsparcie w zakresie rozstrzygnięcia niejasności oraz nieprzejrzystości unormowań prawnych, umożliwiających działanie w granicach prawa, bo zapewne tego oczekują. Zasadne również wydaje się stanowisko NBP oraz KNF, w którym podkreśla się, że decyzja o inwestycji w kryptowalutę musi być niewątpliwe poprzedzona wnikliwą analizą potencjalnych zagrożeń. Tym bardziej organizacja transakcji z wykorzystaniem takich walut, powinna być precyzyjnie uregulowana.

oprac. : dr Alicja Tołwińska, doradca podatkowy / Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna

[30-03-2018] Źródło: http://www.prawo.egospodarka.pl/146919,Kryptowaluty-w-swietle-legalnosci-prawa,1,92,1.html.

Kredyty hipoteczne w 2018 roku

Kredyty hipoteczne w 2018 roku. Co się zmienia?

Kredyty hipoteczne cieszą się wśród Polaków dużą popularnością, co wyraźnie widać zwłaszcza teraz, przy rekordowo niskich stopach procentowych i pnących się w górę wynagrodzeniach. Tematyką kredytowania hipotecznego zainteresowany jest co najmniej co 10. Polak. Podobna rzesza właśnie spłaca swoje zadłużenie, a kolejni planują wziąć mieszkanie na kredyt. Warto wiedzieć o istnieniu czynników, które wpływają na portfele dwóch ostatnich z wymienionych grup.

Kredyty hipotecznefot. whitelook – Fotolia.com

Wkład własny – tym razem bez zmian

Jeżeli chodzi o gotówkę, jaką musi posiadać kredytobiorca, aby w ogóle zacząć starania o sfinansowanie zakupu nieruchomości, to tu – paradoksalnie – największą zmianą jest…brak zmian. W tym roku wymagany przez banki wkład własny jest identyczny jak w zeszłym roku. Nie ma w tym zresztą nic zaskakującego, ponieważ właśnie w minionym roku osiągnął on swój, wymagany Rekomendacją S, docelowy poziom 20 proc.

– Stabilizacja wymaganego poziomu wkładu własnego będzie dobra dla rynku. Coroczne zmiany popychały część nabywców do pochopnych decyzji, innych zniechęcały do zakupu, wprowadzały zamęt w ofertach banków. Poziom 20 procent wartości nieruchomości jest optymalny, zapewniając względne bezpieczeństwo wszystkim stronom, a jego niezmienność będzie sprzyjała planowaniu portfela inwestycyjnego osobom, które nieruchomościami zajmują się biznesowo – komentuje Kuba Karliński, członek zarządu firmy Magmillon.”

Stopy w górę. Ale kiedy?

Dla osób, które decydują się na kredyt hipoteczny, niezwykle istotną kwestią są stopy procentowe. Te są jeszcze na rekordowo niskich poziomach, ale ich podwyżki są już tylko kwestią czasu. Wzrost stóp pociągnie za sobą wzrost stawki WIBOR (referencyjna wysokość oprocentowania, czyli zmienny element raty każdego kredytu hipotecznego).

Kredyty będą droższe – co do tego nie ma żadnych wątpliwości – mówi Kuba Karliński z Magmillon. – Sytuacja makroekonomiczna nie pozostawia członkom Rady Polityki Pieniężnej dużego wyboru. Pytanie, kiedy nastąpi wzrost. Sądzę, że dopiero pod koniec 2018 roku, ale każdy kto obecnie ma kredyt hipoteczny albo dopiero go planuje, powinien już teraz trzymać rękę na pulsie i przewidzieć wzrost kosztu kredytu w swoim budżecie – dodaje inwestor.

Wraz ze wzrostem WIBOR urośnie bowiem rata każdego kredytu hipotecznego. Bez względu na to, czy został zaciągnięty rok, 10 lat temu, czy dopiero go planujesz. Jaki jest wpływ wskaźnika na ratę? W przypadku kredytu na 300.000,- złotych i trzydziestoletniego okresu kredytowania, zmiana WIBOR o 1 punkt procentowy może oznaczać ratę wyższą o około 200 złotych miesięcznie. Można się spodziewać, że na skutek decyzji RPP, na przestrzeni dłuższego okresu, właśnie tak zmieni się Twoja rata.

Pierwszy rok z nową ustawą o kredytach hipotecznych

Rok 2018 będzie pierwszym, w którym od początku obowiązuje nowa Ustawa o kredycie hipotecznym, nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami. Sejm uchwalił ją w marcu 2017 roku, a nowe prawo weszło w życie relatywnie szybko – już w lipcu 2017 r. Nie wszyscy poznali jeszcze te zmiany. Które są najważniejsze? Banki zostały zobligowane do wydawania decyzji kredytowych w ciągu 3 tygodni, nie mogą już zmieniać raz zaproponowanych warunków (są one blokowane na 14 dni po otrzymaniu formularza informacyjnego, który jest równoznaczny z ofertą). Kredytobiorca zyskał prawo do rezygnacji z umowy w ciągu 2 tygodni od daty złożenia podpisu. Ułatwiona została również procedura wcześniejszej spłaty. Banki mogą pobierać dodatkowe opłaty tylko, jeśli nastąpi to w ciągu pierwszych trzech lat trwania umowy.

Nowy rok, w przeciwieństwie do kilku poprzednich, zaczęliśmy bez znaczących zmian na rynku kredytów hipotecznych. Dla kredytobiorców to chwila wytchnienia, dla wszystkich – prawdopodobnie ostatni moment, by skorzystać z rekordowo niskich stóp procentowych. Zawsze trzeba jednak pamiętać, ze kredyt spłaca się latami i rata, która dziś jest niska, za rok może być wyższa. Dostępność kredytów będzie spadać, a za pożyczone pieniądze zapłacimy bankom już niedługo więcej niż obecnie.

[01-03-2018] Źródło: http://www.finanse.egospodarka.pl/146947,Kredyty-hipoteczne-w-2018-roku-Co-sie-zmienia,1,63,1.html.

Projekt ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy

Komisja finansów publicznych za ustawą o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy – definicja kryptowaluty

Komisja finansów publicznych zaakceptowała w środę z niewielkimi poprawkami rządowy projektu ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Nakłada on m.in. obowiązek określania ryzyka prania pieniędzy przez prowadzących giełdy kryptowalut, wprowadza też definicję waluty wirtualnej.

Ustawa pranie pieniędzyfot. Mariusz Szacho / FORUM

Celem projektu jest zwiększenie efektywności krajowego systemu przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowania terroryzmu. Nowa ustawa ma dostosować polskie prawo do dyrektyw unijnych i ma zastąpić analogiczną ustawę, pochodzącą z 2000 roku.

Dokument m.in. definiuje organy administracji rządowej jako właściwe w sprawach przeciwdziałania prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. Będą nimi minister finansów i Generalny Inspektor Informacji Finansowej, w randze wiceministra w MF.

Generalny Inspektor, w myśl projektu, ma otrzymać dodatkowe uprawnienia w postaci sporządzania krajowej oceny ryzyka prania pieniędzy i finansowania terroryzmu, a także wydawania decyzji w sprawie spisu osób i podmiotów, wobec których stosuje się szczególne środki ograniczające.

Zaproponowane przez komisję poprawki mają charakter głównie legislacyjny.

Instytucje będą oceniać ryzyko prania pieniędzy i finansowania terroryzmu

Projekt ustawy także w nowy sposób definiuje tzw. instytucje obowiązane do przestrzegania ustawy. Spadnie na nie obowiązek oceny ryzyka prania pieniędzy i finansowania terroryzmu, a także stosowania środków bezpieczeństwa finansowego.

Przewiduje także nadanie statusu instytucji zobowiązanych różnym kategoriom podmiotów, takim jak banki, instytucje pożyczkowe, ale także np. doradcy podatkowi czy notariusze.

W przypadku stowarzyszeń posiadających osobowość prawną oraz fundacji obowiązki „instytucji obowiązanych” dotyczyć będą przyjęcia lub dokonania płatności w gotówce o wartości równej lub przekraczającej równowartość 10 000 euro.

Pierwsza w polskim prawie definicja waluty wirtualnej

Status organizacji obowiązanej projekt nadaje także „podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą, polegającą na świadczeniu usług w zakresie wymiany walut wirtualnych”.

Oznacza to, że giełdy walut wirtualnych oraz podmioty, które prowadzą portfele tych walut, będą musiały stosować wobec swoich klientów środki bezpieczeństwa finansowego zgodnie z ustawą, podobnie jak robią to inne instytucje obowiązane. Ma to umożliwić monitorowanie transakcji w celu wykrycia transakcji podejrzanych, czyli mogących mieć związek z praniem pieniędzy oraz finansowaniem terroryzmu. Stosowanie tych przepisów będzie podlegało weryfikacji Generalnego Inspektora Informacji Finansowej.

Projekt wprowadza zarazem pierwszą w systemie polskiego prawa definicję waluty wirtualnej. W myśl projektu walutą wirtualną jest „cyfrowe odwzorowanie wartości”, które „jest wymienialne w obrocie gospodarczym na prawne środki płatnicze i akceptowane jako środek wymiany, a także może być elektronicznie przechowywane lub przeniesione, albo może być przedmiotem handlu elektronicznego”.

Zarazem waluta wirtualna nie jest, według tej definicji, prawnym środkiem płatniczym emitowanym przez NBP, zagraniczne banki centralne lub inne organy administracji publicznej; międzynarodową jednostką rozrachunkową ustanawianą przez organizację międzynarodową i akceptowaną przez poszczególne kraje należące do tej organizacji lub z nią współpracujące; pieniądzem elektronicznym w rozumieniu ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych; instrumentem finansowym w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi; wekslem lub czekiem.

Ten artykuł również wzbudził podczas posiedzenia komisji wątpliwości posłów, zwracających uwagę, że to forma legalizacji kryptowalut, które są nowym i budzącym obawy zjawiskiem.

Przedstawiciele rządu odpowiadali jednak, że to definicja oparta na dyrektywie unijnej (tzw. Dyrektywie V), która niebawem też będzie musiała być implementowana do polskiego prawa, więc taką definicję waluty wirtualnej trzeba będzie także do niego wprowadzić.

Mechanizmy blokady rachunków lub wstrzymania transakcji

Rządowy dokument określa także na nowo zadania, skład i zasady funkcjonowania Komitetu Bezpieczeństwa Finansowego, który ma wspierać GIIF w jego działalności. Powstanie też tzw. Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych, który będzie jawny, co ma służyć ochronie uczestników obrotu gospodarczego.

Projekt wprowadza także mechanizmy blokady rachunków lub wstrzymania transakcji, w przypadku podejrzeń prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu.

Zakłada, że instytucja płatnicza będzie obowiązek informowania o transakcjach, w myśl procedur zapisanych w unijnej dyrektywie i projekcie ustawy, od kwoty tysiąca euro wzwyż. Ta kwota też budziła wątpliwości posłów, ale wiceminister Skiba zwracał uwagę, że pochodzi z dyrektywy, więc „jest nie do zmiany”.

W projekcie zawarte są także bardziej precyzyjne niż dotąd zasady współpracy GIIF z zagranicznymi jednostkami analityki finansowej i Europolem oraz regulacje dotyczące kontroli instytucji zobowiązanych.

Dokument przewiduje również kary pieniężne, które będą nakładane na instytucje zobowiązane, nie wywiązujące się z przestrzegania ustawy.(…)

[22-02-2018] Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Komisja-za-ustawa-o-przeciwdzialaniu-praniu-pieniedzy-4077216.html.

Prace nad ustawą o ochronie danych osobowych

Trwają prace nad ustawą o ochronie danych osobowych. Ministerstwo zaproponowało ułatwienia dla małych i średnich firm

25 maja zaczną obowiązywać zupełnie nowe przepisy dotyczące ochrony danych osobowych. Prace nad ustawą wciąż trwają. Ministerstwo zaproponowało złagodzenie pewnych obowiązków. Eksperci są zdania, że to krok w złym kierunku.

Prace RODO
Ministerstwo zaproponowało pewne wyłączenia dla małych i średnich przedsiębiorców.

Za niecałe trzy miesiące wejdą w życie nowe przepisy dotyczące ochrony danych osobowych (RODO). To prawdziwa rewolucja, bo przy okazji zmieni się ponad 130 aktów prawnych. Przedsiębiorcy, na których zostaną nałożone nowe obowiązki, mają coraz mniej czasu, by wdrożyć rozwiązania, które będą zgodne z nowymi regulacjami. Pisaliśmy już w money.pl o tym, że choć przedsiębiorcy mają świadomość rozmiaru i nieuchronności nowej regulacji, to zaskakująco wielu z nich odkłada rozpoczęcie prac. Tymczasem dla spóźnialskich, którzy po 25 maja będą naruszali przepisy, nie będzie taryfy ulgowej. Rozporządzenie przewiduje bardzo wysokie kary.

Wciąż trwają prace nad ostateczny kształtem nowych przepisów. Ministerstwo opublikowało nową wersję ustawy, w którym zaproponowano wyłączenie czterech przepisów RODO dla małych i średnich przedsiębiorstw, czyli firm zatrudniających nie więcej niż 250 osób. Takie firmy nie musiałyby podawać części informacji, np. o tym, jak długo będą przetwarzać dane, o prawie żądania dostępu do tych danych, ich sprostowania czy usunięcia. Wyłączenia te nie miałyby zastosowania do firm, które gromadzą dane wrażliwe – informuje Polska Agencja Prasowa.

Obowiązki zbyt trudne dla mniejszych podmiotów

Złagodzenie wcześniejszego brzmienia przepisów wynika z tego, że w praktyce mogłyby być trudne do zrealizowania.
– Ogromny odsetek zakupów w internecie dokonywany jest mobilnie, czyli przez telefony komórkowe. Nie ma możliwości, żeby wersja mobilna strony internetowej zrealizowała tak rozbudowany obowiązek informacyjny, jaki zapisano w RODO – mówi w rozmowie z PAP koordynator krajowej reformy ochrony danych osobowych z Ministerstwa Cyfryzacji Maciej Kawecki.
Podobny problem spowoduje konieczność odczytania w rozmowie telefonicznej wszystkich klauzul: może to trwać nawet trzy minuty.
Kawecki dodał, że autorem pomysłu jest właśnie Minister Przedsiębiorczości i Technologii.
Ponadto nowa wersja ustawy zakłada zwolnienie małych i średnich przedsiębiorców z obowiązku zawiadamiania o tym, że doszło do wycieku lub innego naruszenia bezpieczeństwa danych.
Zdaniem Kaweckiego nie będzie to zachęta do obniżania jakości ochrony danych, bo przedsiębiorcy nadal będą mieli obowiązek poinformowania o zdarzeniu organu nadzorczego, czyli Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
– Nie chodzi o to, żeby ktoś uniknął kary, czy odpowiedzialności, bo organ nadzorczy będzie poinformowany – wyjaśnił. Dodał, że jeśli będzie wszczęte postępowanie przez organ nadzorczy, to osoba, której dane wyciekły będzie jego stroną i się o tym dowie.

Panoptykon: Nieuzasadniony entuzjazm

Nie zgadza się z tym szefowa Fundacji Panoptykon Katarzyna Szymielewicz.
– Resort Cyfryzacji proponuje wyraźne obniżenie standardu, jaki przewiduje RODO, bez przekonującego uzasadnienia. Jedynym konkretnym argumentem, jaki pada w uzasadnieniu, jest trudność przekazania wymaganych informacji przez telefon. Jeśli to jest główny powód, wystarczyłoby doprecyzowanie w ustawie, że w takich przypadkach obowiązki informacyjne są realizowane ex post, innym kanałem komunikacji – powiedziała w rozmowie z PAP.
Zwraca uwagę, że kiedy mniejsze firmy, wśród których mogą być sklepy internetowe i dostawcy poczty elektronicznej, nie będą musiały informować o wycieku, to istnieje obawa, że klienci dowiedzą się o tym niebezpiecznym zdarzeniu dopiero po fakcie, np. z mediów. Będzie już za późno, by mogli podjąć szybką reakcję i zabezpieczyć konta przed włamaniem.

[17-02-2018] Źródło: https://msp.money.pl/wiadomosci/prawo/artykul/trwaja-prace-nad-ustawa-o-ochronie-danych,201,0,2398665.html.

Regulacje na rynku kryptowalut

Francja i Niemcy wspólnie za regulacjami na rynku kryptowalut

Ministrowie Finansów Francji i Niemiec wraz z prezesami tamtejszych banków centralnych skierowali oficjalny list do swoich kolegów po fachu z innych krajów, którzy w tym roku zasiądą do wspólnych rozmów podczas szczytu G20 w Argentynie.

Francja-Niemcy

W liście nawołują do dyskusji i wzajemnych, skoordynowanych działań mających na celu wypracowanie odpowiedniego podejścia w kwestii regulacji na rynku kryptowalut.

Sygnatariuszami dokumentu są minister finansów Francji Bruno Le Maire oraz szef tego samego resortu w Niemczech, Peter Altmaier, jak również Francois Villeroy de Galhau i Jens Weidmann, obaj stojący na czele banków centralnych tychże państw.
„Waluty cyfrowe mogą stanowić znaczące ryzyko dla inwestorów” jak również, długoterminowo, dla finansowej stabilności krajów, odczytujemy w piśmie, które oficjalnie już przywołuje temat bitcoina jak i innych kryptowalut na agendę szczytu G20.

„W ostatnich latach podjęto ogromne starania mające na celu ochronę inwestorów detalicznych jak i klientów, w bardziej ogólnym ujęciu, dlatego nie ma powodu, aby właściwe rozwiązania nie zostały wprowadzone do tego sektora” – czytamy w dokumencie.

Jak stwierdzają dalej ministrowie, obecny wpływ kryptowalut na aspekt globalnej stabilności finansowej jest „ograniczony”, niemniej „biorąc pod uwagę szybki wzrost kapitalizacji rynkowej monet i pojawianie się nowych instrumentów finansowych” na nich opartych, rozwój wypadków w tym zakresie powinien być „blisko monitorowany”.

[11-02-2018] Źródło: http://bitcoin.pl/wiadomosci/prawo-i-polityka/1550-francja-i-niemcy-wspolnie-za-regulacjami-na-rynku-kryptowalut.